Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » [Retro TKF] Narodziny kobiecego El Clásico

[Retro TKF] Narodziny kobiecego El Clásico

Kiedy przez dziesięciolecia mówiło się o El Clásico, niemal automatycznie myślano o rywalizacji Realu Madryt z Barceloną w męskiej piłce. Ten pojedynek był symbolem sportowych, kulturowych i politycznych napięć w Hiszpanii. Kobieca wersja tego starcia pojawiła się jednak dopiero niedawno. W dużej mierze dlatego, że sekcja kobieca Realu Madryt powstała dopiero w 2020 roku. Barcelona była w zupełnie innym miejscu – jej drużyna kobiet istniała od ponad trzech dekad i od lat należała do ścisłej europejskiej czołówki. Gdy więc narodziło się kobiece El Clásico, był to raczej początek historii niż kontynuacja wieloletniej rywalizacji.

Dominacja Barcelony

Pierwsze lata tej rywalizacji miały wyraźnie jednostronny charakter. Barcelona dysponowała drużyną, którą wielu ekspertów uznawało za jedną z najlepszych w historii kobiecego futbolu. Piłkarki takie jak Alexia Putellas, Aitana Bonmatí czy Caroline Graham Hansen tworzyły zespół niemal kompletny. Real Madryt dopiero budował swoją tożsamość i strukturę sportową. Efekt był łatwy do przewidzenia – Barcelona wygrywała niemal każde spotkanie. Przez kilka lat kataloński klub zdominował tę rywalizację, a zwycięstwa często były wysokie.

Mecz, który zmienił skalę kobiecego futbolu

Jednym z najważniejszych momentów w historii kobiecego El Clásico był mecz Ligi Mistrzyń rozegrany w marcu 2022 roku na Camp Nou. Na trybunach pojawiło się ponad 91 tysięcy kibiców, co wówczas stanowiło rekord frekwencji w kobiecym futbolu. To wydarzenie miało znaczenie większe niż sam wynik. Pokazało, że kobieca piłka może przyciągać ogromne zainteresowanie, jeśli otrzyma odpowiednią oprawę i przestrzeń. Dla wielu obserwatorów był to symboliczny moment przełomu – dowód, że kobiece El Clásico może być wydarzeniem globalnym.

Real Madryt zaczyna doganiać

Z biegiem czasu różnica poziomów zaczęła się jednak powoli zmniejszać. Real Madryt konsekwentnie inwestował w rozwój drużyny, sprowadzał coraz lepsze zawodniczki i budował stabilny projekt sportowy. Choć Barcelona wciąż pozostawała dominującą siłą, Real stopniowo stawał się coraz trudniejszym rywalem. Symbolicznym momentem tej zmiany było zwycięstwo madryckiej drużyny w lidze w marcu 2025 roku. Była to pierwsza wygrana Realu w historii kobiecego El Clásico i zakończenie serii osiemnastu kolejnych zwycięstw Barcelony.

Polski akcent – Ewa Pajor

W historii kobiecego El Clásico pojawił się również wyraźny polski wątek. Napastniczka Barcelony, Ewa Pajor, bardzo szybko stała się jedną z kluczowych postaci tej rywalizacji. Jej skuteczność pod bramką Realu Madryt sprawiła, że znalazła się w czołówce strzelczyń wszystkich kobiecych Klasyków. Golami zdobywanymi w lidze, Pucharze Królowej czy Superpucharze Hiszpanii Pajor nie tylko wzmacniała dominację Barcelony, ale również zapisała się w historii tego pojedynku jako jedna z jego najbardziej charakterystycznych bohaterek. Dla polskich kibiców jest to szczególny powód do dumy – bo w jednej z najważniejszych rywalizacji kobiecej piłki w Europie swoje miejsce znalazła także reprezentantka Polski.

Rywalizacja, która dopiero się zaczyna

Historia kobiecego El Clásico jest więc zupełnie inna niż jej męskiego odpowiednika. Nie ma jeszcze stu lat tradycji, legendarnych finałów ani dziesiątek pokoleń kibiców pamiętających wielkie mecze. Jest natomiast coś innego – poczucie, że oglądamy rywalizację, która dopiero się rodzi. Barcelona wciąż wyznacza standardy w kobiecym futbolu, ale Real Madryt coraz wyraźniej sygnalizuje swoje ambicje. A to oznacza, że kolejne rozdziały tej historii mogą być znacznie bardziej wyrównane i emocjonujące niż jej początek.

Maja Wójcik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!