Władze portugalskiej piłki zmagają się z potężnym kryzysem wizerunkowym. W centrum afery znalazł się szkoleniowiec Filipe Lin, wobec którego udowodniono długotrwałe molestowanie seksualne swoich podopiecznych. Co najbardziej szokujące w całej sprawie, zarząd klubu Guia Futebol Clube był w pełni świadomy patologicznych zachowań mężczyzny, jednak systemowo ignorował problem w imię wyników sportowych. Poznajcie wstrząsające szczegóły dochodzenia, które wstrząsnęło środowiskiem piłkarskim!
Zawieszenie po interwencji zawodniczek
Trener Filipe Lin, figurujący w oficjalnych dokumentach jako Filipe José Faustino Pereira, został surowo ukarany przez władze sportowe. Mężczyzna został zawieszony na okres 12 miesięcy i 15 dni. Decyzja zapadła po tym, jak oskarżenia o molestowanie seksualne oraz zachowania o charakterze dyskryminującym zostały uznane za częściowo uzasadnione.
Sprawa wyszła na jaw dzięki odwadze czterech piłkarek reprezentujących barwy portugalskiego Guia Futebol Clube. 40-letni szkoleniowiec, który obecnie pracuje już z drużyną męską, przez wiele miesięcy miał nadużywać swojej pozycji, regularnie przekraczając granice profesjonalnych relacji na linii trener-zawodnik. Oprócz zarzutów o charakterze seksualnym, w aktach sprawy pojawiły się również oskarżenia o arogancję i nadużywanie władzy.
Szokujące wiadomości i niemoralne propozycje
Zgodnie z doniesieniami dziennika ’Record’ oraz ustaleniami śledczych, materiał dowodowy opierał się na wstrząsających relacjach ofiar oraz zabezpieczonych wiadomościach tekstowych. Choć zrezygnowano z publikacji bezpośrednich cytatów w oficjalnych oświadczeniach, śledczy ujawnili charakter komunikatów wysyłanych przez trenera. Znalazły się wśród nich między innymi:
- Sugestie, by zawodniczki założyły konto na platformie OnlyFans, co według trenera miało być lepszą alternatywą dla „stania na rondzie”.
- Dzielenie się fantazjami sennymi, w których piłkarki rozbijały namiot.
- Bezpośrednie zaproszenia do pokoju numer 504.
- Niestosowne propozycje spłodzenia dziecka.
- Oferowanie fizycznych „kar” za poinformowanie o nieobecności na treningu, polegających na uderzeniach w dłonie lub pośladki.
Całą dokumentację dowodową zebrał Instituto Portugués del Deporte y la Juventud (IPDJ), który ze względu na ciężar zarzutów, przekazał sprawę do prokuratury.
Zmowa milczenia w klubie i surowe konsekwencje
Raport z postępowania rzucił również fatalne światło na same struktury Guia Futebol Clube. Ujawniono, że dyrekcja, prezes oraz pracownicy sekretariatu doskonale zdawali sobie sprawę z poczynań szkoleniowca. Co więcej, władze osobiście wysłuchały zeznań pokrzywdzonych kobiet, jednak z pełną świadomością postanowiły zatuszować sprawę, by nie zakłócać dobrych wyników sportowych drużyny.
Pozostawione same sobie i obawiające się represji ze strony trenera piłkarki czuły się całkowicie porzucone przez klub, a część z nich ostatecznie zdecydowała się opuścić zespół. Za rażące zignorowanie problemu i złamanie przepisów dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji, Guia Futebol Clube zapłaci wysoką cenę. Na klub nałożono karę finansową w wysokości 2.040 euro oraz nakazano rozegranie dwóch najbliższych meczów przy zamkniętych trybunach.