Reprezentacja Japonii rozpoczęła marsz po trzeci w historii tytuł mistrzyń kontynentu, ale ich inauguracyjny mecz w Grupie C wcale nie był spacerkiem! Kibice oczekiwali szybkiego pogromu, tymczasem skazywane na pożarcie Chinese Taipei postawiło niezwykle twarde warunki w defensywie. Sprawdźcie, jak wielkie faworytki ostatecznie wyszarpały zwycięstwo 2:0 na obiekcie w Perth!
Taktyczne szachy i głęboka defensywa
W środę, 4 marca 2026 roku, na Perth Rectangular Stadium odbyło się starcie otwierające rywalizację w Grupie C podczas turnieju AFC Women’s Asian Cup Australia 2026™. Japoński szkoleniowiec Nils Nielsen od pierwszych minut posłał do boju bardzo ofensywny tercet, w skład którego weszły Momoko Tanikawa, Mina Tanaka oraz występująca na co dzień w angielskim Tottenham Hotspur Maika Hamano.
Trener rywalek, Prasobchoke Chokemor, miał na ten mecz zgoła odmienny plan. Zdecydował się na ultra-defensywne ustawienie z aż pięcioma obrończyniami, a swoją najlepszą strzelczynię z fazy eliminacyjnej, Su Yu-Hsuan, niespodziewanie posadził na ławce rezerwowych.
Oblężenie bramki i seria niewykorzystanych szans
Od samego początku piłkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni narzuciły swoje warunki, ale napotkały na zaporę niemal nie do przejścia. Szybko o swoich umiejętnościach przypomniała Maika Hamano, która przedarła się lewym skrzydłem, lecz jej groźne podanie do Tanikawy w ostatniej chwili zdołała wybić Su Sin-Yun.
Zaledwie w 10. minucie bramkarka Chinese Taipei, Wang Yu-Ting, z najwyższym trudem odbiła podkręcone uderzenie Aoby Fujino zza pola karnego. Chwilę później do bezpańskiej piłki w szesnastce dopadła Momoko Tanikawa, jednak jej płaski strzał zatrzymał się zaledwie na lewym słupku. W 32. minucie Hamano uderzała niecelnie głową po precyzyjnym dośrodkowaniu, które posłała Hikaru Kitagawa.
With calmness like that, expect more goals from 🇯🇵 Momoko Tanikawa at #WAC2026 👏 #JPNvTPE pic.twitter.com/6LUEkrrtFI
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 4, 2026
Tuż przed przerwą (w 44. minucie) o mały włos nie doszło do kuriozalnego gola samobójczego. Po centrze Miny Tanaki piłkę niefortunnie skierowała w stronę własnej bramki Hsu Yi-Yun, jednak czujna Wang Yu-Ting zdołała wygarnąć futbolówkę z samej linii. Chwilę później zespół trenera Chokemora mógł odetchnąć z ulgą, gdy Tanikawa fatalnie spudłowała głową po kolejnym dośrodkowaniu Hamano.
W końcu skapitulowały! Błysk geniuszu i decydujący cios w doliczonym czasie
Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie. Zespół Chinese Taipei nadal bardzo głęboko się bronił. W 51. minucie pomocniczka FC Rosengard, Mina Tanaka, znów dała o sobie znać – najpierw główkowała tuż obok słupka, a dosłownie moment później jej uderzenie z bardzo bliskiej odległości fenomenalnie obroniła świetnie dysponowana Wang.
Cierpliwość Japonek popłaciła dopiero w 61. minucie. Hana Takahashi posłała wysokie, miękkie dośrodkowanie w pole karne, a Momoko Tanikawa kapitalnie przyjęła piłkę na klatkę piersiową, efektownie zgubiła kryjącą ją zawodniczkę i pewnym strzałem w końcu otworzyła wynik spotkania.
Zdobyta bramka wyraźnie uspokoiła grę faworytek, które z większym luzem konstruowały kolejne ataki. Zwieńczeniem ich wysiłków była sytuacja z doliczonego czasu gry. W 92. minucie (90+2′) ostateczny cios zadała Kiko Seike, która potężnym uderzeniem głową wykończyła doskonałą centrę od Reminy Chiby, ustalając wynik na 2:0.
🇯🇵 Kiko Seike adds another reason to smile for Japan fans 😀#WAC2026 | #JPNvTPE pic.twitter.com/ad410UuVFk
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 4, 2026
Plany na weekend
Dzięki wywalczonym trzem punktom, Japonia może w spokoju przygotowywać się do kolejnego starcia. Już w sobotę liderki poszukają kolejnych bramek w meczu przeciwko Indiom. Z kolei reprezentacja Chinese Taipei będzie próbowała poszukać swoich pierwszych punktów na tym turnieju w niezwykle ważnym starciu z Wietnamem.











