[TKF przy kawie] Emma Hayes – radość, rodzina i futbol w jednym
FA WSL NWSL Publicystyka Świat TKF przy kawie

[TKF przy kawie] Emma Hayes – radość, rodzina i futbol w jednym

Wywiad Kelly Somers z Emmą Hayes to coś więcej niż standardowa rozmowa o piłce nożnej – to podróż przez życie jednej z najwybitniejszych trenerów na świecie. Hayes pokazuje, że pasja, determinacja i radość z gry mogą iść w parze z wyzwaniami rodzicielstwa oraz zmianami w ciele kobiety. Dla niej futbol nie ogranicza się do wyników czy trofeów: „Radość jest tym, co oznacza dla mnie futbol” – mówi Hayes. Wspomnienie złotego medalu olimpijskiego w Paryżu opisuje jako moment czystej wdzięczności, a nie tylko triumfu sportowego.

Pierwsze kroki w Camden

Jej historia zaczęła się w Camden, na podwórkach, gdzie dzieci grały w piłkę bez bramek, bez sędziów, po prostu dla zabawy. To właśnie te wspomnienia ukształtowały w niej poczucie wspólnoty i znaczenie relacji międzyludzkich – cech, które dziś wykorzystuje w pracy z zawodniczkami na najwyższym poziomie. Pierwszym klubem była Mary Ward, a turnieje Met Police Five-a-sides pozwalały jej poczuć magię futbolu na tle takich gwiazd jak John Terry, choć wtedy Hayes marzyła jedynie o grze, nie o trenowaniu.

Rodzinna inspiracja i wsparcie

Choć kariera trenerska wydawała się kiedyś nieosiągalna, kluczową rolę w życiu Hayes odegrali rodzice. Ojciec, prawdziwy feministyczny wizjoner, dostrzegł w niej potencjał, którego sama nie widziała. Matka natomiast dawała jej wolność i pozwolenie na eksperymentowanie: „Mogłam robić, co chciałam. To był luksus, który teraz jeszcze bardziej doceniam”. To rodzinne wsparcie okazało się nieocenione zarówno w drodze do sukcesu, jak i w życiu osobistym.

Życie zawodowe a rodzicielstwo

Wywiad ujawnia też mniej widoczne aspekty życia trenerki – introwersję, zmagania z lękiem i potrzebę równowagi między karierą a rodziną. Hayes przyznaje, że największą dumą w życiu jest jej syn Harry, a bycie matką wymaga odwagi i uważności porównywalnej do prowadzenia reprezentacji narodowej. Nawet podczas najważniejszych sportowych triumfów myśli o rodzinie, starając się przekazać synowi radość z gry zamiast presji na wynik.

Świadomość i odwaga w świecie futbolu

Hayes nie boi się mówić o wyzwaniach, które stoją przed kobietami w męskim świecie futbolu – od roli płci w percepcji trenerów po konieczność dbania o własne zdrowie psychiczne. Sama doświadczała nagłego początku menopauzy, co zwiększyło jej poziom lęku, a dzięki wsparciu matki nauczyła się radzić sobie w trudnych chwilach. Jak mówi: „Jeśli mogę sprawić, że ścieżka będzie łatwiejsza dla innych, nawet jeśli oznacza to czasem przyjęcie ciosu, warto to zrobić”.

Podsumowanie – sukces zaczyna się od serca

Rozmowa z Hayes przypomina, że sport to nie tylko rywalizacja i nagrody, ale też radość, wspólnota i refleksja nad życiem. Jej sukcesy w Chelsea i USA to efekt pasji, odwagi i wytrwałości, ale prawdziwy triumf trenerki zaczyna się w sercu – w miłości do piłki, do rodziny i do ludzi, z którymi dzieli swoje życie. Hayes pokazuje, że można łączyć profesjonalizm z wrażliwością, sukces z rodzicielską miłością, a pasję z autentyczną radością z gry.

Maja Wójcik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!